Thursday, September 27, 2012

Suszone pomidory / Sundried tomatoes

Uzależniłam się od ich smaku. Mogłabym je pochłaniać bez umiaru. Kroję je nawet na kanapki. Kupujemy te, które rosły we włoskim słońcu.
Z przepisu podanego przez Kasię tutaj korzystamy bardzo często - jest to nasze ulubione danie ostatnio, a wykonawcą jest mój mąż :)
Tym razem z makaronem spaghetti - made in Italy oczywiście ;)

Image Hosted by ImageShack.us

I'm addicted to the taste of sundried tomatoes. I could eat them all the time. I like them even on sandwiches. We buy the ones that grow in the Italian sun.
With the recipe given by Kasia here use very often. This is our favorite dish lately. This time with spaghetti pasta - made in Italy, of course ;)

Sunday, September 23, 2012

28 piętro, czyli kawa z widokiem... / 28th floor, or coffee with a view...

Dziś rano nasze dziecko poszło szaleć na kręglach (przyjęcie urodzinowe kolegi), a my skorzystaliśmy z okazji i poszliśmy na kawę.
Pogoda mogłaby być lepsza ;) Zanim doszliśmy na miejsce nasze buty były przemoczone, a my przemarznięci, gdyż wiatr nas nie oszczędzał...

This morning, our child went to the bowling (his friend birthday party), and we took advantage of the opportunity and went for coffee.
Weather could have been better ;) Before we get to the place, our shoes were soaked...


Image Hosted by ImageShack.us

Wracając do kawiarni, nazywa się ona Grape & Olive i znajduje się na... 28 piętrze tego budynku:
Café called the Grape & Olive and is on... 28th floor of this building:


Image Hosted by ImageShack.us

Mijaliśmy go za każdym razem spacerując Mariną w Swansea, ale nie mieliśmy pojęcia, że jest tam kawiarnia.
Ogromne okna, a właściwie przeszklone ściany zapewniają niesamowite widoki z jednej strony na całe miasto, z drugiej na Morze Celtyckie.

We passed it every time we walked in Swansea Marina, but had no idea that there is a coffee shop.
Katrina - thank you :)
Huge windows (which are actually glass walls) provide amazing views from one side of the city, on the other hand the Celtic Sea.


Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us

W kawiarni poza kawą, czekoladą, herbatą itd. można również coś zjeść, napić się wina i miło spędzić czas.
Kawa mogłaby być lepsza, ale widoki rekompensują braki ;)
Ceny... niższe niż w Polsce...
Ps. Sernik był pyszny :)

In addition to coffee, chocolate, tea, etc., you can also eat something, drink wine and have a nice time.
Prices... lower than in Poland.
Ps. Cheese cake was yummy :)


Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us
Image Hosted by ImageShack.us

Powrót do rzeczywistości był - mokry ;) Powiedzcie mi o co chodzi z tym straszeniem gołębi? Wszystkie dzieci to robią...
Back to reality was... wet ;) Tell me what's about scaring pigeons? All kids are doing that...

Image Hosted by ImageShack.us

Udanego tygodnia :)
Have a nice week :)

Thursday, September 13, 2012

Black & White

Dwa zdjęcia. Dwoje autorów.
Pierwsze zdjęcie zrobiła nam nasza dziesięcioletnia córka. Potrzebne było mi zdjęcie do ramki na półkę w naszej sypialni.
Drugie zdjęcie zrobił mi mój mąż przy okazji tzw. zdjęć 'przed' i 'po' 30 dniowym treningu - łatwiej dostrzec efekty jeśli porówna się takie zdjęcia ;)

Two pictures. Two authors.
The first picture were taken by our ten year old daughter. We needed a picture to our bedroom.
The second picture were taken by my husband on the occasion of the so-called pictures 'before' and 'after' of 30 days training - it's easier to see the effects when we compare the photos ;)


Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us
fot.mariuszmyslicki.blogspot.com

Miłego popołudnia :)
Have a nice afternoon :)

Thursday, September 6, 2012

Marzenia się spełniają :) / Dreams come true :)

Napiszę Wam dziś o dwóch spełnionych marzeniach. Jednym malutkim, drugim dużym.
Malutkie było moje :)
Pamiętacie jak marzyłam, żeby jeszcze choć jedna truskawka zaczekała na mnie w Polsce? Otóż zaczekała. Graniczyło to raczej z niemożliwym a jednak.
Moja mama wyhodowała kilka doniczkowych i zaczęły owocować w sierpniu :)

I will tell you today about two fulfilled dreams. One tiny, the other big one.
My was a little one :)
Do you remember how I dreamed of strawberries when I'll be in Poland? It was a rather impossible, however.
My mum bred a few strawberries in pots and began to bear fruit in August :)


Image Hosted by ImageShack.us

To duże marzenie należało do Mimi i Zorkiego. Należało, ponieważ również i ono się spełniło ku naszej uciesze :)

The second dream was to Mimi and Zorki . And it's a dream come true to our delight :)

Image Hosted by ImageShack.us

Kto nie wie, napiszę, że marzyli Oni o wydaniu własnej książki. Dodam, że wyjątkowej i że będę czekała na kolejne części. Jestem pewna, że nie ja jedna :)
Książkę dozuję sobie, żeby nie przeczytać jej zbyt szybko. Przyjęłam metodę jednego rozdziału dziennie ;)

They dreamed of the release of their book. I will add that special book. I'll be waiting for the next part. I'm sure I'm not only one :)

Image Hosted by ImageShack.us
fot. Piotr Michałowski

Image Hosted by ImageShack.us
fot. Piotr Michałowski

Próbowałam sobie przypomnieć kiedy i w jaki sposób trafiłam do Mimi, ale nie pamiętam. Przeczytałam wszystkie posty na jej blogu i cierpliwie czekam na każdy kolejny :)

I tried to remember when and how I came to Mimi, but I do not remember. I read all the posts on her blog, and patiently waiting for any further :)


Tuesday, September 4, 2012

Inspiracja / Inspiration

Zainspirowana niesamowitymi tapetami na pulpit tworzonymi przez Blue Spoon postanowiłam zrobić swoją własną :)
Pierwsze koty za płoty :)
Podoba mi się bardzo ten pomysł. Przez cały miesiąc można mieć na tapecie coś co miło się kojarzy :)
Blog Blue Spoon pokazała mi Natalia - dzięki :D

Image Hosted by ImageShack.us

Inspired by the amazing desktop wallpapers created by Blue Spoon I decided to make my own :)
I really like this idea. Throughout the month you can have the wallpaper which associate with something nice :)
Blog Blue Spoon showed me Natalia - thanks :D

Monday, September 3, 2012

Pożegnania, powitania... / Farewell, welcome...

Tych pierwszych nie lubię. Smutno mi wtedy ogromnie, żołądek ściska się na długo przed, gardło w trakcie, oczy, ech... szkoda słów...
Powitania za to bardzo lubię. Serce się cieszy i buzia uśmiecha od ucha do ucha :)

W ciągu ostatnich trzech dni musieliśmy pożegnać się z wieloma osobami, ale myślę już o czasie kiedy znów się zobaczymy :)
Dziękuję jeszcze raz Wam wszystkim za cudne wakacje, za wszystkie wspólne chwile :) Było super!
Cieszę się, że mogliśmy spędzić razem aż tyle czasu :)))
Buziaki dla Was wszystkich :*

Image Hosted by ImageShack.us

Tak, jesteśmy już w domu. Mogę się przytulić do męża, którego nie widziałam długo. Uciekam to zrobić ;)

Spokojnej nocy :)

Yes, we are already in the home. I can hug my husband, whom I have not seen a long time. I'm going to do it now ;)

Have a good night :)