Monday, November 27, 2017

Mumbles, Swansea



Let me take you for a short walk over the Mumbles. I spent about an hour running around excited with my camera while the wind and rain were playing with my hair but who cares if the views are like this! No one cares ;)

The website says 'Welcome to cosy, cosmopolitan Mumbles. One of Dylan Thomas’ many stamping grounds and home to some world class ice cream too.'
It's true, it's cozy and ice creams are lovely over there, coffee is not bad too :) but I don't want to repeat what you can read on the websites. For me it's a lovely place to go. It's worth to stop there on your way to Three Cliffs Bay if you're driving from Carddif way :)

You will find there cliffs and the lighthouse, the Mumbles Pier which has been part of Swansea since 1898 (a family run business the Pier is one of very few privately owned Piers left in the UK), the Oystermouth Castle and many more.
If you like to travel with your dog, Mumbles have a dog friendly restaurants which is one of the pluses too :)

Pozwólcie, że zabiorę Was na krótki spacer po Mumbles. Spędziłam tam ostatnio zaledwie godzinę biegając wokół z aparatem podczas gdy wiatr i deszcz plątały mi włosy (nie jest łatwo je potem rozczesać;)), ale kogo obchodzi pogoda kiedy wokół takie widoki! Pewnie nikogo. Godzina, a wydawało się jakby minęło 10 minut, naprawdę ;)

Warto odwiedzić to miejsce jeśli wybieracie się do Zatoki Trzech Klifów od strony Cardiff. Zajmie to dosłownie chwilkę, a naprawdę warto.
Zobaczycie tutaj latarnię morską, klify i wiktoriańskie molo oddane do użytku w 1898 roku, które jest jednym z niewielu nadal pozostających w prywatnych rękach.
Koniecznie wejdźcie na lody do jednej z kafejek ;) Jeśli posiadacie czworonogi, Mumbles ma restauracje przyjazne zwierzakom co na pewno jest dodatkowym plusem tego miejsca. Dla miłośników ruin - w okolicy znajdziecie ruiny zamku Oystermouth.
Zapraszam na spacer :)




Friday, March 17, 2017

A Walk in the Clouds

Going to climb up Pen y Fan is a lottery as the place has very unpredictable weather.
This time we didn't go by ourself but with our family and friends visiting us.
It was a really nice day so we decided to take our guests and show them this breathtaking piece of South Wales :)
When we were getting closer to the place we could see the peaks hidden in the clouds but we still had hope that they will go. Instead when we were clumbing up the clouds were going down ;) We had a walk in the clouds, literally ;)
One thing we know for sure now - breathing clouds and walking up the hill at the same time is not easy at all ;)
At the top of the hills we didn't see anything besides thick fog and our hair and eyelashes were covered with tiny little droplets but it was fun at the end.
When we were back home we showed them photos from our first visit to the place explaining what they could see in each moment ;) Those photos you can see in the previous post :)

Wyprawa na najwyższy szczyt Południowej Walii to zawsze loteria, pogody nie jest się w stanie przewidzieć.
Tym razem wybraliśmy się w powiększonym gronie, bo z naszymi gośćmi. Mieliśmy ładny dzień, więc postanowiliśmy, że będzie dobry na spacer i będziemy mogli pokazać im zapierające dech w piersi widoki. W zamian dech w piersiach zapierały nam chmury w których wspinaliśmy się na szczyt. Uwierzcie mi, że wspinanie się oddychając parą wodną naprawdę nie należy do najłatwiejszych zadań ;)
Jeszcze w drodze na parking mieliśmy nadzieję, że chmury, które skrywały jedynie szczyty, pójdą sobie i będziemy w stanie cieszyć się widokami. Niestety kiedy my wspinaliśmy się na szczyt, chmury spokojnie z niego schodziły. Spotkaliśmy się mniej więcej w połowie drogi.
Nasze włosy i rzęsy pokrywały maleńkie kropelki wody i oddychało się naprawdę ciężko. Jednak poza tym wycieczka miała swój urok, bo przecież nie często zdarza się okazja, żeby spacerować dosłownie w chmurach i to całym ciałem, a nie tylko z głową ;)
Po powrocie do domu, usiedliśmy spokojnie i obejrzeliśmy zdjęcia z poprzedniej naszej wyprawy (zdjęcia z poprzedniego postu) i tłumaczyliśmy co powinniśmy widzieć w którym miejscu ;)






And at the end me by Anna :) I hope you enjoyed the walk with us :)
Na koniec ja oczami Ani, dziękuję jeszcze raz :)