Monday, January 9, 2012

Portretowo / Portrait

Portrety te powstały przypadkowo.

These portraits were created accidentally.

Image Hosted by ImageShack.us

W Wielkiej Brytanii wiele osób ma problem z wilgocią w domach. Grzyb potrafi przejść przez tapety, które odklejają się od ścian i straszą. Nie chcę szukać winnych, choć dziwi mnie fakt umieszczania kaloryferów na ścianach działowych zamiast pod parapetami, ponieważ właśnie na ścianach zewnętrznych jest ten problem.
W mieszkaniu, w którym obecnie mieszkamy też takowy się pojawił. Postanowiliśmy go zwalczyć ze względu na zdrowie.

Dlaczego o tym piszę?
Otóż dlatego, że pod tapetą ukryty był skarb.
Tak. Skarb.
W momencie zeskrobywania tapety ze ściany jeszcze o tym nie wiedzieliśmy. Ukazał się naszym oczom następnego, słonecznego dnia. Ściana z wieloma warstwami zdrapanej farby okazała się być pięknym tłem portretowym!
Szkoda mi ją zamalować. Chętnie zostawiłabym kawałek - taki na portrety :)

In the UK many people have a problem with a damp in their homes. Damp can pass through the wallpapers which are separating from the walls. I do not want to look guilty, even though it surprises me placing the radiator on partition walls instead of under the sills, because the problem is on external walls. In the house where we live we have the same problem. We decided to fight him.

Why I write about this?
Well, because under the wallpaper was hidden treasure.
Yes. Treasure.
At the time of scraping wallpaper off the walls we still didn't know about this.
It appeared to our eyes the next sunny day. A wall with multiple layers of destroyed paint proved to be a beautiful portrait background!
How to paint over that wall? Although I would like to leave a piece of - for the portraits :)

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Zdjęcia zostały zrobione w dwa różne dni przy zupełnie innym świetle (zastanym).
Mam nadzieję, że się podobają. Ja je lubię :)

The pictures were taken at two different days with a completely different light (ambient light).
I hope you like them :)

18 comments:

  1. jak na "przypadkowe" portrety wyszły rewelacyjnie.

    ReplyDelete
  2. córka - dziękuję :) i jak tu zamalować taką ścianę? ;)

    Jagoda - dziękuję :) dzieci kiedy usłyszą 'chodźcie zrobię Wam jedno zdjęcie' (bo wiem, że marne szanse na jakiekolwiek jeśli powiem kilka) po jednym już uciekają, cudem udało mi się ich zatrzymać ;) a 'przypadkowe' ponieważ gdyby nie zrywanie tapety w ogóle by nie powstały ;)

    pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  3. to może zostawić kawałek, dla niepoznaki oprawić w ramkę (albo przykryć szafą/obrazem/lustrem/czymkolwiek)a resztę zamalować ;)
    tak mi teraz przyszło do głowy, że ten tapetowy wzór wygląda jak spory fragment Ziemi z oddali... tylko jakiś wyjątkowo niepoznany fragment :D google earth się chowa ;)

    a portrety jak zwykle śliczne, ale nie jestem obiektywna ;)

    pozdrowienia dla Was! :) :**

    ReplyDelete
  4. pomysł z ramką mi się podoba :) tylko musiałaby być spora ;)
    ach, żeby można było zamalować czymś przeźroczystym by odświeżyć a nie zmienić koloru...
    jest jednak pewien problem - właściciel pokoju nie chce spać w tak obdrapanym ;)

    ReplyDelete
  5. Świetne portrety, Mariusz kiedyś pożyczył mi tą 35tkę i teraz kupiłem też taką ;-)
    Fajnie że rodzinka znowu w komplecie, pozdrawiam.

    ReplyDelete
  6. dzięki :) właściwie od jakiegoś czasu nie schodzi z body :)
    również pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  7. Chętnie zostawiłabym taką ścianę, a reszta niech będzie wypieszczona :-)
    Pozdrawiam serdecznie

    ReplyDelete
  8. oj oj, masz tylu motywatorów na drugim blogu, że tutaj trzeba Cię nieco "kopnąć"! :) bieganie bieganiem, a ładne zdjęcia - ja się pytam - to gdzie? :D

    ReplyDelete
  9. MariaPar - ściana niestety zamalowana :( mieszkanie wynajmujemy i właściciel mógłby być delikatnie mówiąc rozczarowany gdyby ją taką zobaczył ;) dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam serdecznie :)

    Natalia - obiecuję - poprawię się :D dzięki za 'kopniaka', ale Tobie też, by się przydał, na pewno coś robiłaś choćby na Dzień Babci i Dziadka :) wiele osób do Ciebie zagląda, a tam ciągle połowa grudnia ;)

    ReplyDelete
  10. halo, halo! Gdzie są nowe zdjecia, ja się pytam!? :-)
    Zima, zimą, a coraz więcej bloggerów zapadło w zimowy sen :)
    Pozdrawiam!

    ReplyDelete
  11. :D obiecuję jeszcze dziś się poprawić :)
    również pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  12. Znam ten problem... na wyspach chyba każdy musi z tym walczyć :(( A tło faktycznie oryginalne, moje grzybki nie były tak fotogeniczne :)

    ReplyDelete
  13. na pewno większość, nie mieliśmy problemu kiedy wynajmowaliśmy dawniej w innym mieście dom w nowym budownictwie, był w środku szeregu i 'grzali' nas dodatkowo sąsiedzi, ale skrajne domy pomimo tego, że nowe też miały ten problem

    ReplyDelete
  14. ale niewiniątka ;)..na grzyba trzeba wapna dodawać do farby..nie lubi..

    ReplyDelete
  15. UWIELBIAM TAKIE TŁA, wiele razy próbowałam "zaimitować" pędzlem i ścierkami, gąbkami i drapaniem - ten ząb czasu, ale efekt "mizerny", a u Ciebie po prostu BAJKA... Mysmy w końcu znaleźli stary blaszany graż z którego odrapywała się kolejna warstwa farby, ale juz go zamalowali...
    Wdzięczne, naturalne portrety wykonujesz!

    ReplyDelete
    Replies
    1. bardzo dziękuję za odwiedziny i mile słowa :)
      niestety my również zamalowaliśmy tą ścianę :( szkoda było mi bardzo... dom wynajmujemy i właściciel penie nie byłby zbyt zadowolony gdyby została w takim stanie ;)
      miałam pomysł żeby zostawić część chociaż i np. oprawić ją złotą ramą - efekt mógłby być świetny, ale pokoik jest maleńki i nie bardzo było miejsce na takie eksperymenty ;)

      Delete

Dziękuję za każde pozostawione przez Was słowo :)