Tuesday, June 12, 2012

Letnie Igrzyska Paraolimpijskie 2008 / 2008 Summer Paralympics

Jak wszyscy wiecie, wielkimi krokami zbliża się Olimpiada.
Przy okazji tego wydarzenia nasze dzieci uczą się w szkole dużo na temat jej historii i nie tylko.
Dziś do szkoły zaproszony został złoty i srebrny (w jednej osobie) medalista Letnich Igrzysk Olimpijskich w Pekinie z 2008 roku w kolarstwie (na torze rowerowym) Simon Richardson.
Uległ wypadkowi w 2001 roku. Nie poddał się jednak i pomimo niepełnosprawności jest bardzo aktywny i osiąga ogromne sukcesy.
Odnoszę wrażenie, że pomimo swojej niepełnosprawności jest bardziej sprawny od wielu w pełni sprawnych ludzi.
Kolarstwem zainteresował się dopiero po wypadku.

Trzymałam dziś w ręku ten (i srebrny również) medal :)))
Ciężki jak wysiłek, który został włożony w jego zdobycie :)
Simon trenuje dziewięć razy w tygodniu!
I pomyśleć, że niektórym nie chce się wstać sprzed telewizora :(
Bardzo pozytywny człowiek. Uśmiechnięty i z poczuciem humoru :)

Piszę o tym wszystkim ponieważ to spotkanie sprawiło, że długo myślałam o ważnych słowach, o ważnym przesłaniu, które skierował do wpatrzonych w niego i zasłuchanych dzieci:

'każdy jest w czymś dobry, każdy ma jakiś ukryty talent, odszukajcie go i starajcie się być w nim jak najlepsi'.

Zdjęcie pochodzi z tej strony.

British Paralympic Simon Richardson who got gold medal in Beijing on cycling track have had a meeting with children at school this morning. He said some very important words:
'everyone is good at something, everyone has a hidden talent, find him and do your best'.

Today I held in my hand this (and also silver) medal :)))
Heavy as the effort that has gone into getting it :)
Simon trains nine times a week! Many of fully able people spend all days watching TV :(
A very positive person. Smiling and with a great sense of humor :)
The photo comes from this page.

10 comments:

  1. Piękne przesłanie, jakże często bywa, że choroba, wypadek zmienia punkt widzenia...
    a ja czekam na Twój adresik, Gosiu ;)
    miłego dnia :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. przepraszam, brakło mi wczoraj czasu, ale już wysłałam :)

      to prawda, czasem trudno jest docenić to co się ma dopóki się tego nie straci - kontekst nie ten ale morał ten sam
      Simon mówił, że wcześniej pracował jako elektryk i żył z dnia na dzień, a wypadek całkowicie odmienił jego życie i nie mam na myśli kalectwa tylko podejście do życia, czerpanie z niego pełnymi garściami i docenianie każdej chwili w dosłownym tego słowa znaczeniu

      chciałabym się tego nauczyć...

      spokojnego wieczoru :)

      Delete
  2. tak pieknie przeslanie , pokazuje dziecim ze swiat nie jest czarno-biały a tragedia tez moze zmienic nasze zycie na lepsze , chcialabym zeby w szkole mojego dziecka tez odbywaly sie spotkania z ludzmi, ktore mimowolnie skanialyby je do tego typu pozytywnych refleksji, wlasnie bez patosu a z przemysleniami wlasnymi

    ReplyDelete
    Replies
    1. święta prawda
      bardzo się cieszę, że i ja mogłam być na tym spotkaniu
      mam nadzieję, że dzieci zrozumiały to przesłanie :)

      Delete
  3. paraolimpiada to piękna impreza. cieszę się, że ludziom niepełnosprawnym daje się szansę.

    ReplyDelete
  4. Trzeba wciąż dążyć do doskonalenia swojego talentu.
    Podziwiam tego człowieka, że się nie załamał i wciąż walczy!

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja również :) właściwie zaczął żyć ciesząc się każdym dniem, jak sam powiedział, po wypadu...

      Delete
  5. Piekna inicjatywa i swietna lekcja-przeslanie dla maluchow:)
    Podejrzewam, ze wiele dzieciakow nie zdawalo sobie nawet sprawy z istnienia czegos takiego jak paraolimpiada. A teraz? Jedno spotkanie, ktore kladzie na lopatki niejedna nudna lekcje historii i godziny spedzone nad ksiazkami;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. tym bardziej, że taka lekcja pozostanie w ich pamięci na zawsze, a nie do sprawdzianu ;D

      Delete

Dziękuję za każde pozostawione przez Was słowo :)