Thursday, January 26, 2012

Merthyr Mawr - miejsce jak z bajki / Merthyr Mawr place like from a fairy tale

Image Hosted by ImageShack.us

Jako, że za oknem zima w pełni, mróz, deszcz, wiatr i że najchętniej przenieślibyśmy się w jakieś ciepłe miejsce postanowiłam zabrać w krótką podróż w czasie.
Przenosimy się do pięknej miejscowości na południe Walii. Wyobraźcie sobie ciepłe, czerwcowe popołudnie :)

MERTHYR MAWR to dla mnie miejsce magiczne, położone wśród łąk i lasów nad samym wybrzeżem. Czas tutaj jakby się zatrzymał. Spokój i cisza, mieszkańcy jeżdżący konno...
Do wioski można dojechać od strony Bridgend lub dojść od strony Zamku Ogmore. Żeby dotrzeć do wioski od strony zamku trzeba przejść przez rzekę Ewenny po ścieżce zrobionej z zatopionych w niej pojedynczych kamieni, co nie zawsze jest proste. Trzeba uważać ponieważ jej poziom zmienia się bardzo szybko kiedy jest przypływ. Kamienie są wtedy pod wodą i może się okazać, że jesteśmy po niewłaściwej stronie rzeki. Wtedy najlepiej zrobić sobie piknik i czekać aż jej poziom nieco opadnie. Nie raz widzieliśmy jak Ci bardziej odważni wpadali do wody ;)

Merthyr Mawr is an idyllic little settlement, as picturesque as they come, with an outstanding collection of Thatched Dwellings straight from the pages of a Thomas Hardy novel, beautifully positioned around an old Village Green.

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

W wiosce znajduje się wybudowany w połowie XIX wieku Kościół Św. Teilo.

Surrounded by meadows and woodlands, the Ancient Church, which dates back to the middle of the 19th century, was built on an ancient site that still stands guard over the residents.

Image Hosted by ImageShack.us

Znajdziecie tutaj też ruiny Zamku Candelstone, który był kiedyś centralnym punktem miejscowości Treganlaw. Obecnie ruiny częściowo są pokryte bluszczem i zasypane przez ruchome wydmy, które są największymi w Walii. Historia zamku sięga XV wieku.
Same wydmy natomiast są miejscem chronionym, w którym można znaleźć wiele gatunków roślin. Żyje tu również wiele gatunków dzikich zwierząt, o czym informują tablice umieszczone na parkingu - tak żeby było wiadomo czego się spodziewać po drodze ;)

If you are a fan of obscure, long-lost historic sites, then search out Candleston Castle, once a 15th century fortified mansion house on the edge of the Sahara-like dunes of Merthyr Mawr Warren. It is now an ivy covered ruin that was the centre point of the village of Treganlaw, buried beneath the ever shifting sands of Merthyr Mawr Warren. The present warren is all that is left of what was once the Largest Sand Dune Complex In Britain, stretching along the coast to Mumbles. The warren is an important wildlife habitat and site of scientific interest, which shelters a rich variety of plants.

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Spacerując z wioski do Zamku Ogmore przechodzimy wiszącym mostem. Z tego miejsca jest piękny widok na zamek i na łąki, na których zawsze można spotkać konie. O nich i o samym zamku mam nadzieję napisać w kolejnym poście, bo warto pokazać to miejsce.

Cross the ‘Swing Bridge’ and over the stepping stones to Ogmore Castle and Castle tea rooms, but take care as the tides can be exceptionally dangerous as they change very quickly and you could be isolated on the wrong side of the river. Its easy to see why the Normans built a Castle here as it commands a strategic position on the River Ewenny.
At the entrance to Merthyr Mawr village is the 'Dipping Bridge' built in the 15th century with holes in the parapets where farmers once pushed reluctant sheep into the River Ogmore for a seasonal dip! At the side of the bridge once stood an Inn where the landlord would rob and murder travellers en route to St. David’s shrine.

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Ciekawa jestem jak Wam się podoba to miejsce?
My mieszkając w Bridgend odwiedzaliśmy je bardzo często. Teraz czekamy na ładniejszą pogodę aby tam pojechać, bo to już będzie musiała być całodzienna wyprawa - jednak warto :)

I wonder how you like this place?
When we lived in Bridgend visited this place very often. Now we are waiting for nicer weather to go there, because it will be all day trip - but it's really worth :)

The English text is derived from the:
http://www.bridgend.gov.uk

Monday, January 9, 2012

Portretowo / Portrait

Portrety te powstały przypadkowo.

These portraits were created accidentally.

Image Hosted by ImageShack.us

W Wielkiej Brytanii wiele osób ma problem z wilgocią w domach. Grzyb potrafi przejść przez tapety, które odklejają się od ścian i straszą. Nie chcę szukać winnych, choć dziwi mnie fakt umieszczania kaloryferów na ścianach działowych zamiast pod parapetami, ponieważ właśnie na ścianach zewnętrznych jest ten problem.
W mieszkaniu, w którym obecnie mieszkamy też takowy się pojawił. Postanowiliśmy go zwalczyć ze względu na zdrowie.

Dlaczego o tym piszę?
Otóż dlatego, że pod tapetą ukryty był skarb.
Tak. Skarb.
W momencie zeskrobywania tapety ze ściany jeszcze o tym nie wiedzieliśmy. Ukazał się naszym oczom następnego, słonecznego dnia. Ściana z wieloma warstwami zdrapanej farby okazała się być pięknym tłem portretowym!
Szkoda mi ją zamalować. Chętnie zostawiłabym kawałek - taki na portrety :)

In the UK many people have a problem with a damp in their homes. Damp can pass through the wallpapers which are separating from the walls. I do not want to look guilty, even though it surprises me placing the radiator on partition walls instead of under the sills, because the problem is on external walls. In the house where we live we have the same problem. We decided to fight him.

Why I write about this?
Well, because under the wallpaper was hidden treasure.
Yes. Treasure.
At the time of scraping wallpaper off the walls we still didn't know about this.
It appeared to our eyes the next sunny day. A wall with multiple layers of destroyed paint proved to be a beautiful portrait background!
How to paint over that wall? Although I would like to leave a piece of - for the portraits :)

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Zdjęcia zostały zrobione w dwa różne dni przy zupełnie innym świetle (zastanym).
Mam nadzieję, że się podobają. Ja je lubię :)

The pictures were taken at two different days with a completely different light (ambient light).
I hope you like them :)

Wednesday, January 4, 2012

Co zrobić kiedy pies 'zje' nam schody ;) / What to do if your dog 'ate' your stairs ;)

The English version at the bottom of the post.

Na szczęście schody nie były nasze w dosłownym tego słowa znaczeniu i pies również nie był nasz.
Wynajmujemy mieszkanie, w którym coś takiego się wydarzyło ;)
Wiem, pewnie powiecie, że we wynajmowanym mieszkaniu nie warto nic robić i, że to właściciel powinien zrobić wszelkie naprawy. Tak właśnie było.
Właściciel przykręcił płyty (widoczne na lewym górnym zdjęciu, na prawym dolnym zdjęciu białe części są już po przemalowaniu) żeby zasłonić zniszczenia. Miały zostać pomalowane. Tylko jak wyglądałyby schody, które mają otwarte stopnie z tralkami zabudowanymi płytą? Przede wszystkim ciężko i ciemno.
Dlatego mój mąż zapytał właściciela czy może zdjąć płyty i doprowadzić schody do porządku ;)
Zgodę otrzymaliśmy i zabraliśmy się do pracy, czyli do 'tego co tygryski lubią najbardziej' - naprawiania :)

Image Hosted by ImageShack.us

Kupiliśmy szpachlę do drewna, papier ścierny, farbę i pędzle. Dobre chęci do pracy były za darmo :D
Wszystkie poniesione koszty właściciel mieszkania nam zwraca, więc tym bardziej chce się co nieco w mieszkaniu zrobić. Myślę, że to dobry układ, bo możemy wprowadzić zmiany, które nam odpowiadają, a właściciel nie musi płacić nikomu za wykonaną pracę.
Wychodzimy z założenia, że jeśli tutaj mieszkamy to niech to wygląda tak żebyśmy się czuli dobrze i żeby się miło mieszkało - nie ważne czy mieszkanie jest nasze czy tylko wynajęte :)

Szpachla wysychała jakieś trzy dni ze względu na brytyjską aurę panującą w tamtym czasie. Nałożyłam ją dość grubą warstwą, niestety palcem ponieważ nie chciała nałożyć się za pomocą szpachelki :( Poza tym w ten sposób było dużo dokładniej. Zniszczenia były dość duże, niektóre części tralek były obgryzione dosłownie do połowy grubości.

Kiedy wszystko było suche wystarczyło nadać tralkom wygląd pierwotny za pomocą drobnego papieru ściernego.

Image Hosted by ImageShack.us

Na koniec malowanie - dwie warstwy. Zajęło to kolejne cztery dni znów ze względu na pogodę (farba wysychała dość długo).

Image Hosted by ImageShack.us

Image Hosted by ImageShack.us

Mam nadzieję, że podoba Wam się efekt końcowy :)



Fortunately, stairs were not our in the literal sense of the word and the dog was not ours as well.
We are renting house in which it had happened.
You will say perhaps that the rented house is not worth anything to do. But from the other hand it's so nice to live in a beautiful house :)
So my husband asked the owner whether he can remove fasteneded a wooden boards and to repair stairs :)
We get permission and started to fix :)

We bought a wood filler, sandpaper, paint and brushes. Good intentions to work were for free :D
Landlord returns the costs incurred. I think it's a good system, because we can make changes, and the owner does not have to pay anyone for work.
We assume that if we lived here we'd like to feel well here and would like it to be a nice place for living - no matter whether the house is ours or only rented :)

Wood filler were drying about three days because of the British weather. I imposed a relatively thick layer, unfortunately, with my finger because I couldn't with a spatula :( Moreover, in this way was much more accurately.
The damage was quite large, some parts of the balusters were literally chewed to half thickness.

When everything was dry we gave balusters original appearance with a fine sandpaper.

At the end painting - two layers. It took four more days again because of the weather (paint were drying quite a long time).

I hope you enjoy the end result :)