Thursday, September 6, 2012

Marzenia się spełniają :) / Dreams come true :)

Napiszę Wam dziś o dwóch spełnionych marzeniach. Jednym malutkim, drugim dużym.
Malutkie było moje :)
Pamiętacie jak marzyłam, żeby jeszcze choć jedna truskawka zaczekała na mnie w Polsce? Otóż zaczekała. Graniczyło to raczej z niemożliwym a jednak.
Moja mama wyhodowała kilka doniczkowych i zaczęły owocować w sierpniu :)

I will tell you today about two fulfilled dreams. One tiny, the other big one.
My was a little one :)
Do you remember how I dreamed of strawberries when I'll be in Poland? It was a rather impossible, however.
My mum bred a few strawberries in pots and began to bear fruit in August :)


Image Hosted by ImageShack.us

To duże marzenie należało do Mimi i Zorkiego. Należało, ponieważ również i ono się spełniło ku naszej uciesze :)

The second dream was to Mimi and Zorki . And it's a dream come true to our delight :)

Image Hosted by ImageShack.us

Kto nie wie, napiszę, że marzyli Oni o wydaniu własnej książki. Dodam, że wyjątkowej i że będę czekała na kolejne części. Jestem pewna, że nie ja jedna :)
Książkę dozuję sobie, żeby nie przeczytać jej zbyt szybko. Przyjęłam metodę jednego rozdziału dziennie ;)

They dreamed of the release of their book. I will add that special book. I'll be waiting for the next part. I'm sure I'm not only one :)

Image Hosted by ImageShack.us
fot. Piotr Michałowski

Image Hosted by ImageShack.us
fot. Piotr Michałowski

Próbowałam sobie przypomnieć kiedy i w jaki sposób trafiłam do Mimi, ale nie pamiętam. Przeczytałam wszystkie posty na jej blogu i cierpliwie czekam na każdy kolejny :)

I tried to remember when and how I came to Mimi, but I do not remember. I read all the posts on her blog, and patiently waiting for any further :)


36 comments:

  1. :))
    Mam wielkie szczescie bo zalapalam sie na egzemplarz z listy rezerwowej. I juz nie moge sie doczekac, kiedy bede miala Ich ksiazke w reku:)
    Oni sa bardzo wyjatkowi:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. bardzo się cieszę :) książka na pewno Ci się spodoba
      to prawda są wyjątkowi :)

      Delete
  2. ja nie byłam taka cierpliwa i łyknęłam w jeden wieczór i teraz przeglądam tam i z powrotem, zaznaczam fragmenty i przepisy :))
    Fajną masz rodzinkę i tacy wszyscy do siebie podobni:)
    uściski
    Marta

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję :)

      kiedy skończę czytać swoją na pewno będę robiła tak jak Ty :D

      Delete
  3. Super fotki, ile na nich radości :)) Pozdrawiam serdecznie!

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję :)
      radość była wielka :D cała rodzinka się zebrała wokół :)
      pozdrawiam :)

      Delete
  4. cudownie kiedy marzenia sie spelniaja, a w kolejce czekaja nastepne, a Twoja mama to prawdziwa czarodziejka !
    tez na mojej polce czeka ksiazka Mimi, przekartkowalam juz ja pare razy, ale nastroj remontowy nie sprzyja lekturze, idea slow life jest mi aktualnie bardzo odlegla :)
    piekne zdjecia, usmiechy chcialoby sie powiedziec jak z reklamy z ta roznica ze szczere, wroce do nich jutro gdy remont znow sprowadzi mnie do parteru :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. marzenia potrzebne są jak powietrze, bo jakie mieć dążenia w życiu jeśli o niczym się nie marzy?
      kiedyś na moment przestaliśmy marzyć, bo nie było czasu? sama nie wiem dlaczego... zatrzymaliśmy się w pewnym momencie i zastanawialiśmy o co chodzi? dlaczego nic nas nie cieszy? brakowało marzeń

      chętnie pomogłabym Wam w remoncie :) bardzo! to lubię - serio :) trzymam kciuki za szybki koniec :)

      Delete
  5. no tak...ja też nie pamiętam...to chyba w ogóle był pierwszy blog jaki czytałam... wcześniej znałam już camomille...
    to wyjątkowe osoby..
    pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. niezaprzeczalnie wyjątkowe...
      pozdrawiam serdecznie :)

      Delete
  6. Jakie to musi byc cudowne uczucie! Jestes zywym potwierdzeniem tego, ze jednak warto jest marzyc:)
    Alez Wy pieknie wygladacie! Od ilu osob juz uslyszalas, ze Ty i Twoja corcia macie urode klasycznych Wloszek?;)
    Pozdrowienia dla calej ferajny!:*

    ReplyDelete
    Replies
    1. warto, a nawet trzeba :)
      a wiesz - jeszcze od nikogo chyba tego nie słyszałam :) kłócimy się też czasem jak Włoszki ;D
      pewnie dlatego tak ciągnie mnie w tamte strony
      dziękuję za miłe słowa i pozdrawiam z nadal cieplej, słonecznej Walii :)

      Delete
  7. Gosiu, spełnienie spełnieniem, ale jaka Tyś piękna taka roześmiana na tych zdjęciach ;)

    ReplyDelete
  8. cudownie jak spelniaja sie marzenia ... a szczesgolnie te malutkie :-)

    ReplyDelete
  9. lubię marzyć, a zwłaszcza o rzeczach małych, bo te duże to cuda.

    ReplyDelete
    Replies
    1. nigdy tak na to nie patrzyłam, ale masz rację :)

      Delete
  10. Marzenia jednak się spełniają:)Ty jesteś najlepszym na to przykładem:)Tylko trzeba w to uwierzyć i marzyć,marzyć,marzyć:) Pozdrawiam cieplutko:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. właśnie :) trzeba uwierzyć, że mogą się spełnić, albo nie przyjmować do wiadomości, że się nie spełnią ;) wtedy mają większe szanse - najważniejsze jest pozytywne myślenie :)
      pozdrawiam serdecznie :))

      Delete
  11. Piękne te Twoje marzenie o truskawce:)No i książka na którą nawet nie miałam szans się załapać:)
    pozdrawiam

    ReplyDelete
    Replies
    1. ciszę się, że spełnione :D
      załapiesz się na następną książkę, bo bardzo liczę, że będą kolejne :)

      Delete
  12. No dałabym sobie głowę uciąć sobie , że zostawiłam komentarz :))
    ale skoro nie ma to piszę teraz jeszcze - piękne zdjęcia i wpis, więc też już jsteś w moim ;)
    pozdrawiam cieplutko

    ReplyDelete
    Replies
    1. no tak, blogger czasem szwankuje ;)
      dziękuję bardzo, jest mi bardzo miło :) pozdrawiam serdecznie :)

      Delete
  13. No właśnie, ja również dozowałam sobie rozdziały, ale niestety już przeczytałam i już oczekuję kolejnych części:)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja również czekam na kolejne części :) myślę, że będą skoro książka sprawia tyle radości zarówno autorom jak i czytelnikom :)
      dziękuję za odwiedziny :)

      Delete
  14. Witaj,
    trafiłam od Mimi i zostanę na dłużej... widzę, że przeżywałaś to podobnie jak ja:) wyjątkowo...
    książka jest niesamowita tak jak i sami autorzy:)
    wspaniałe zdjęcia
    czekamy na kolejne części chyba wszyscy:)
    pozdrowienia

    ReplyDelete
    Replies
    1. czekam na kolejne części, cierpliwie, bo autorzy muszą odpocząć :D
      dziękuję za miłe słowa i zapraszam :)

      ja już wcześniej do Ciebie trafiłam - również od mimi
      pozdrawiam serdecznie :)

      Delete
  15. Oj, książka Mimi jest wyjątkowa. Cieszę się, że udało mi się na nią zapisać i stać się szczęśliwym posiadaczem :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. ja również bardzo się cieszę ze swojej :)

      Delete
  16. Oj Gosik ;) jak Ci fajnie, ja swój egzemplarz dostanę pewnie pod koniec tego tygodnia :>
    Ja pamiętam kiedy trafiłam do Mimi, w zeszłym roku w maju i zostałam oczarowana - a koniec końców sama zdecydowałam się spróbować założyć bloga, tak dla siebie samej :> :D, Mimi Czarodziejka ;D
    Pięknie wyglądasz i zdjęcia piękne, takie radosne :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Mimi Czarodziejka :) cieszę się, że założyłaś własnego bloga, bardzo lubię Cię odwiedzać :)
      pięknie dziękuję za miłe słowa :)
      pozdrawiam ciepło

      o! właśnie zaczął padać deszcz...

      Delete
    2. Dziękuję Gosiu, miło mi że lubisz do mnie wpadać :D
      Jeszcze zapomniałam pogratulować współtworzenia banera u Mimi :D
      pozdrawiam !

      Delete
    3. dziękuję :) była to dla mnie bardzo! miła niespodzianka i wielka radość kiedy mimi zapytała mnie czy może użyć zdjęcia :)

      Delete
  17. Gosiu,
    wspaniale,że Twoje marzenia się spełniły.
    Cieszę się,jakby to mi...
    Dobrego dnia!

    ReplyDelete
    Replies
    1. dziękuję za Twoją radość :)))
      miłego dnia :)

      Delete

Dziękuję za każde pozostawione przez Was słowo :)